"Uczę się mówić, Pucio uczy się mówić" Marty Galewskiej- Kustry to rewelacyjna propozycja dla dzieci w wieku około roczku i więcej, które właśnie zaczynają sklejać poszczególne sylaby i próbują swoich sił w sztuce mówienia

Uczę się mówić, Pucio uczy się mówić” Marty Galewskiej- Kustry to rewelacyjna propozycja dla dzieci w wieku około roczku i więcej, które właśnie zaczynają sklejać poszczególne sylaby i próbują swoich sił w sztuce mówienia (https://www.taniaksiazka.pl/ucze-sie-mowic-pucio-uczy-sie-mowic-marta-galewska-kustra-p-743685.html). Wszyscy rodzice doskonale zdają sobie sprawę, że początki bywają trudne. Czasem nasze maluchy zaczynają opowiadać w zupełnie niezrozumiałym dla nas języku. Wymyślają własne nazwy na otaczające je przedmioty i niejednokrotnie denerwują się, że nie potrafimy się odpowiednio skomunikować. To normalny etap rozwoju dziecka i nie ma w tym nic dziwnego, warto jednak dopomóc brzdącowi i zacząć wprowadzać do jego słownika wyrażenia, które będą w miarę zrozumiałe dla ogółu.

Krótkie scenki i wyrażenia

Pucio to książeczka, która całą swoją formuła jest idealnie dopasowana dla maluchów. Nie ma tam jednej, długiej, nużącej dzieci historii, tylko zlepek różnych scenek rodzajowych, które w większości dziecko może zaobserwować w ciągu swojego dnia. Na przykład wspólne jedzenie obiadu, gotowanie posiłków, telefon od babci, spacer po lesie, siedzenie przy ognisku. Nie ma tutaj dużo treści to zaledwie kilka zdań, które mają wprowadzić malucha w bieżącą sytuację. Dzięki takiej formule dziecko nie zniechęci się szybko i nie zdekoncentruje, ponieważ nie ma długiej fabuły do śledzenia.

Zabawy dźwiękonaśladowcze

Jak taka książeczka ma pomóc w nauce mówienia? Otóż w trakcie tych małych opowieści cały czas wplatane są sylaby opisujące dźwięki, które towarzyszą danej scence, na przykład telefon dzwoni “dzyń- dzyń” a zupa gotuje się “bul-bul-bul”. Wszystko są to krótkie sylaby, które łatwo wpadają w ucho. Z pewnością nieraz użyliśmy w rozmowie z dzieckiem takiej frazy, jednak dzięki systematycznemu czytaniu i zabawie z Puciem w końcu dziecko zacznie samo je powtarzać, a od takich fraz z czasem przejdzie do bardziej złożonych wypowiedzi. W końcu od czegoś trzeba zacząć. To dobra pozycja do zlikwidowania pewnych narastających niejasności między rodzicami a dzieckiem, to swoista pomoc w komunikacji.

Dodatkowo cała seria o przygodach Pucia ma przepiękne, bardzo oryginale ilustracje z jakimi nie spotkamy się w żadnej innej książeczce dziecięcej. Ciekawe rysunki z pewnością przyciągną uwagę brzdąców, nawet tych, które są w ciągłym biegu. Ta pozycja to doskonały przykład na moc czytania dziecku. Warto to praktykować. Zaledwie kilka minut codziennego czytania pomoże wzbogacić słownictwo dziecka, przyczyni się do poprawy koncentracji, a w przypadku tej konkretnej pozycji sprawi, że za jakiś czas maluch bez problemu będzie się komunikował ze światem.

School obraz autorstwa freepik - www.freepik.com